Ale na szczęście dla zamku i całego Janowa pojawił się ktoś o szerokich horyzontach. W ciągu trzech lat zmienił porastające chaszczami rumowisko w czterogwiazdkowy hotel, a właściwie centrum konferencyjno-wypoczynkowe. Prawdziwy klejnot!
W najbliższą sobotę (29 października) zobaczę go z bliska. A to przy okazji Gali Ambasadorów Wschodu na którą zostałem zaproszony. Trzymajcie kciuki za jakość zdjęć. Pochwalę się nimi po powrocie, żeby Wam oczy z zazdrości mogły wyjść z orbit. A może jednak w Radzyniu czegoś się potrafimy z tego nauczyć?




